Liny wspinaczkowe – Jak dbać o linę?
Prócz świadomego manewrowania liną w skale, równie „otwarte oczy” trzeba mieć także na ziemi.
- Nie deptać po linie! Nadepnięcie grozi nie tylko uszkodzeniem bezpośrednim, ale także „wdeptaniem” do wnętrza liny ostrych okruchów, szkła… Niewidoczne, podczas obciążania/odciążania liny, mogą niebezpiecznie uszkodzić włókna.
- Nie rzucać liny na ziemię jak popadnie, szczególnie na miejsca zapiaszczone, pokryte luźną ziemią. Drobniutkie ziarenka mineralne, które wnikają pomiędzy włókna, w czasie pracy liny będą je uszkadzać.
- Nie trzymać liny niepotrzebnie na słońcu, długa ekspozycja na UV (odbarwienia, blaknięcie liny) także osłabia włókna.
Na koniec – czytać instrukcje! tam zawsze, szczegółowo jest napisane, jak konserwować, czego unikać i co wolno, a czego nie. Naprawdę warto tam zajrzeć, bo w dziedzinie wspinaczki uczenie się na błędach zbyt drogo kosztuje.
Co i jak należy kontrolować?
- Stan oplotu: wizualna ocena stanu oplotu na całej długości liny. Zwrócić szczególną uwagę na ślady przecięć, zużycia, nadtopień, zmechaconych odcinków. Niebezpieczne są wszelkie uszkodzenia, które powodują rozplatanie się/naruszenie ciągłości oplotu oraz nadtopienia większe niż punktowe. Uwaga na substancje chemiczne (np. zachlapanie farbą – niebezpieczne, jeśli nie są punktowe, a zwłaszcza – jeśli substancja nasączyła cały przekrój liny). Sprawdzić stan ślizgania oplotu na rdzeniu.
- Sprawdzenie rdzenia dotykiem: wykonać test wyginając linę – utrzymywać ten sam promień zakrzywienia liny na całej jej długości. Zmieniać w palcach wygięcie liny: czy są wyczuwalne stwardnienia, zmiękczenia lub załamania rdzenia? Zmiany średnicy (spęcznienie, ścienienie)? Każda zmiana kształtu krzywizny pozwoli na identyfikację fragmentów zerwanych, uszkodzonych
- Stan szwów i osłon zabezpieczających – w przypadku lin przemysłowych, statycznych: sprawdzić stan elementów zabezpieczających szwy lub węzły. W zakończeniach zszywanych sprawdzić czy włókna nie są przecięte, rozerwane, wyciągnięte, zużyte).
- Stan węzłów: sprawdzić stan liny w węzłach rozwiązując je (zużycie, kształt).
Stosując liny różnych producentów, czytając ich zalecenia, spotkacie się z drobnymi różnicami w komentarzach dotyczących oceny stanu lin. Jest to zrozumiałe – ocena ta jest zawsze uznaniowa, nie ma sztywnych kryteriów, nie da się ich wyznaczyć. Czy odpadnięcie o współczynniku 0,8 to jeszcze lekkie, a 1,1 – już bardzo poważne? Czy oplot starty na powierzchni 2 cm2 to niegroźne uszkodzenie, a na powierzchni 3 cm2 – grożące zerwaniem liny? Wszystko, zawsze zależy od dodatkowych okoliczności, najszerszego kontekstu i – zdrowego rozsądku. Zawsze należy brać pod uwagę wszystkie zjawiska związane z waszą liną – łącznie. A więc nie tylko pojedyncze przetarcie, ale i stopień „wypracowania” liny, czas i intensywność użytkowania, ilość odpadnięć, jakie zaliczyła, ogólny stan oplotu, wpływ stosowanych przyrządów asekuracyjno-zjazdowych (skręcenie liny, przemieszczenia oplotu)… Uwagi podane wyżej – to też tylko zakreślenie podstawowych zagrożeń i podstawowych zasad. Decydujący jest zdrowy rozsądek (!) przy wytyczaniu tej płynnej granicy, kiedy jest jeszcze OK, a kiedy już nie. Najmocniejszej, najlepszej jakościowo linie może zaszkodzić szczególna kombinacja niegroźnych, pojedynczo, czynników. Nie na darmo w normach odnoszących się do sprzętu sportowego (gdzie pojawiają się obciążenia dynamiczne) producenci stosują współczynnik bezpieczeństwa = 7 (co oznacza, że maksymalne obciążenie dopuszczalne jest siedmiokrotnie mniejsze od minimalnej siły zrywającej).
A najważniejsza, uniwersalna rada jest taka, że gdy macie wątpliwości – lepiej linę wycofać niż powierzyć jej swoje zdrowie czy życie.
Strony: 1 2